Po ponad 100 dniach nieobecności w "blogowym świecie".

Hejka ;)
Witajcie po zakończonych już dwa miesiące temu wakacjach, po mam nadzieję dobrze rozpoczętym nowym roku szkolnym i w nowym miesiącu. Znowu musiała bym napisać coś w stylu " dawno mnie tutaj nie było więc piszę.. " itp. oraz tłumaczyć się dlaczego nic tutaj przez dobre ponad trzy miesiące się nie pojawiało, ale tym razem tego nie zrobię. Po prostu mnie tutaj nie było i już. Wiele w moim życiu się zmieniło. Owszem, może i trochę zaniedbałam bloga przy tym wszystkim, ale nie żałuję bo jestem mega szczęśliwa.

Przez ostatnie kilka miesięcy bardzo dużo działo się w moim życiu prywatnym jednak blog ten nie służy mi do tego, aby tutaj się żalić, że nie piszę bo nie mam na to czasu przez prace czy też wolny czas który nie koniecznie chce spędzić siedząc non stop przed laptopem i tym podobne, ponieważ nie jest to pamiętnik, który miała bym np. tylko i wyłącznie do siebie.

Jak już wcześniej napisałam, że nie żałuję niczego, bo jestem mega szczęśliwa. W zasadzie to nie da się tego opisać. Zresztą zrozumie to ten, kto poczuł to samo. Nie ma co się zbytnio rozpisywać ponieważ wiele pewnie wywnioskujecie z zdjęć które zostawię wam niżej. 





W ostatnim czasie było dużo sytuacji, w których musiałam wiele rzeczy przemyśleć, aby nie postąpić źle. Nauczyło mnie to kilku rzeczy, a między innymi tego, że to co dzieje się w naszym życiu oraz sposób w jaki postępujemy w danych sprawach ma wpływ na nasze myślenie, na naszą przyszłość. Zawsze jednak można wyciągnąć z danej sytuacji jakieś wnioski. Ja na przykład wiele zrozumiałam jeśli chodzi o przetrwanie przyjaźni w momencie gdy przez prace i obowiązki nie ma się czasu dla samego siebie, a co dopiero dla przyjaciół i gdy pojawia się osoba, na której zależy nam jeszcze bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.. Jednak z tego wszystkiego co mnie spotkało mogę wam powiedzieć tyle abyście pamiętali, że miłość i przyjaźń to niby dwie różne rzeczy, uczucia, a jednak one obie mają ze sobą coś wspólnego. By miały sens i przyszłość muszą być prawdziwe i przetrwać wszystko.






A co do bloga i jednocześnie życia prywatnego to uznałam, że czasem warto zaryzykować i odłożyć, a nawet rzucić coś by zdobyć swoje własne szczęście. Może tylko to tak na jakiś czas. To już zależy od nas jak długą przerwę sobie zrobimy. Ale posiadając już to o czym nigdy wcześniej nawet nam się nie śniło to nie wystarczy tylko je zdobyć. Trzeba też umieć je pielęgnować każdego dnia na wszelaki sposób. Dbać o to jeśli nam zależy by tego nigdy w życiu nie stracić.


Do następnego! =)
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
TU MNIE ZNAJDZIESZ 
Snap : krol.nat
Instagram : krol_nat
Facebook Bloga : dominatt.blog
Mój Facebook : Natalia Gatnar
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Popularne posty